Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2018

To jeszcze nie koniec/ Dzień 8

Obraz
Tego dnia z jednej strony wszyscy byli szczęśliwi ale z drugiej odczuwali jakiś niedosyt chodziło pewnie oto, że był to dzień kiedy jedni jadą do Szczecina a drudzy do Lwowa... Po śniadaniu posprzątaliśmy pokoje i posprawdzaliśmy czy wszystko jest zabrane. Kiedy skończyliśmy wszystko sprawdzać i załadowaliśmy się do autokaru ruszyliśmy w stronę Krakowa. Tam nadszedł czas rozstania się z naszymi przyjaciółmi ze Lwowa.. wiele osób płakało dziewczyny jak i chłopacy ale wiedzieliśmy że to jeszcze nie koniec i zobaczymy się jeszcze we Lwowie.. Na sam koniec kiedy wszyscy już mieli lepszy humor po pożegnaniu się Pani dała nam jeszcze 3 godziny wolnego czasu który mogliśmy spędzić chodząc po Wawelu albo kupując sobie ostatnie pamiątki... I tak właśnie skończył się nasz pobyt w Polsce... teraz musimy czekać na kontynuacje we Lwowie..

Wypracowany odpoczynek/ Dzień 7

Obraz
Przed ostatni dzień był dniem odpoczynku. Pani Kinga zabrała nas na termy ,,Gorący Potok''. Pojechaliśmy tam na 2,5 godziny było to coś innego, ponieważ rzadko kiedy wchodzisz do basenu w, którym woda  ma 38 stopni celsjusza. Te 2,5 godziny minęło bardzo szybko przez co byliśmy trochę zniesmaczeni ponieważ jeszcze byśmy tam posiedzieli z kolejne 2,5 godziny ale nie można mieć wszystkiego... Zabawa była naprawdę przednia  Gdy się już wszyscy zebraliśmy a trochę nam to zajęło pojechaliśmy do TOPR'u na ekskluzywny pokaz śmigłowca jak i całej ,,bazy'' panów którzy tam pracują. Napisałem ekskluzywny ponieważ nie każdy może sobie tam tak po prostu wejść ale dzięki cudownej Pani Kindze nam się udało Największym zdziwieniem po śmigłowcu była dla mnie ścianka wspinaczkowa którą panowie mieli za montowaną także w hangarze.

Sesja sesja i jeszcze raz sesja/ Dzień 6

Obraz
W sobotę skupiliśmy się głównie na warsztatach i na tym, żeby wszystko wyszło jak najlepiej. Podzieliliśmy się głównie na trzy grupy: pierwsza była od fryzur, druga od make up'u i trzecia od strojów. Wiedząc że to ostatni dzień każdy miał coś do roboty, stroje wyszły doskonale.  Po pracy nadszedł czas na odpoczynek, wybraliśmy się do muzeum, o tematyce tatrzańskiej. Zobaczyliśmy wiele świetnych eksponatów, poznaliśmy bliżej jak żyli górale i z jakimi zwierzętami mieli do czynienia.  Następnie pani Maciaszczyk dała nam trochę wolnego, ten czas spędziliśmy na zwiedzaniu sklepów i kupowaniu pamiątek, dostaliśmy półtora godziny. Więc jak zawsze każdy musiał się spieszyć na autokar. Kiedy wróciliśmy do ośrodka zaczęliśmy się szykować do sesji. Wykonaliśmy ją doskonale, nasze stroje świetnie pasowały do krajobrazu jaki mieliśmy w plenerze. Ten dzień zakończyliśmy kolacją z grilla i słuchaniem piosenek górali którzy dla nas grali...

Jaskinie, góry, ulewy/ Dzień 5

Obraz
Dzisiaj czekała nas niezwykła przygoda. Po śniadaniu mieliśmy za zadanie skończyć stroje i warsztaty z robienia papieru czerpanego i postarzanego. Później przed południem pojechaliśmy  autokarem do Doliny Strążyskiej. Podczas drogi poznaliśmy pana przewodnika Bartka Gąsienice, y który jest mistrzem Polski w narciarstwie alpejskim. Powiedział nam, że wejdziemy do jaskini w Dolinie Ku Dziurze. Było tam około sześciu stopni celsjusza. Jaskinia nie należała do największych ale pamiątkowe zdjęcie musiało być   Idąc doliną Strażyską złapał nas straszny deszcz. Nie poddaliśmy się i wchodziliśmy na górę ubrani w duże peleryny przeciwdeszczowe. Po dojściu do schroniska zobaczyliśmy piękny widok na Giewont. Przewodnik zachęcił nas do obejrzenia wodospadu Siklawica do którego droga trwała zaledwie 15 minut. Kiedy wróciliśmy jeszcze raz do schroniska kupiliśmy sobie herbaty jak i ciastka  i odpoczęliśmy. Zmęczeni i cali mokrzy wsiedliśmy do autokaru i pojechaliśmy do oś...

Trochę sztuki nikomu nie zaszkodzi/ Dzień 4

Obraz
Muzeum narodowe w Krakowie o tematyce związanej z Janem III Sobieskim okazało się ciekawym doświadczeniem. Młodsi uczestnicy byli sceptycznie nastawieni do tego miejsca. Okazało się, że nie potrzebnie. Każdy znalazł coś interesującego i fascynującego w twórczości tych artystów. Nie spędziliśmy tam za wiele czasu, aczkolwiek na pewno każdemu się podobała. Po muzeum nadszedł czas na grę miejska. Wszyscy byli podekscytowani. Grupy podzielone zostały losowo. Na grupę był tylko jeden telefon, który służyć miał dokumentacji wykonanych poleceń. Dostaliśmy kartkę z 7 zadaniami. Po wykonanych zadaniach przyszedł czas na chwile przerwy. Dostaliśmy 1,5 h wolnego. potem poszliśmy na Wawel, tam odwiedziliśmy muzeum sztuki wschodnie. W tym oto miejscu dowiedzieliśmy się o początkach Jana III Sobieskiego, a także o tym jak były budowane tureckie domy. Zobaczyliśmy również porcelanę Chińską i poznaliśmy sekret w jaki Japończycy dowiedzieli się o tworzeniu tego ...

Ze Szczecina a weszli szybko/ Dzień 3

Obraz
Trzeciego dnia przyszedł czas na wyjście w góry. Wstaliśmy bardzo wcześnie , zjedliśmy szybkie śniadanie i wsiedliśmy do autokaru. Zmierzaliśmy na Nosal. Droga nie należała do najłatwiejszych, ale nawet najmłodsi dali rade ;) Podróż wypełniona była żartami i śmiechem. W trakcie przerw przewodniczka opowiadała ciekawostki historyczne oraz podawała nasze obecne położenie. Ten dzień był bardzo gorący więc już po krótkim czasie zabrakło nam wody. Na szczęście po drodze były strumyki w których mogliśmy zaczerpnąć sobie wody. Na samym szczycie widoki były oszałamiające. Zrobiliśmy sobie zdjęcia i zaczęliśmy schodzić . Kiedy wyczerpani i spoceni mieliśmy  nadzieje ,ze to już koniec naszej przygody, ale czekała na nas kolejna niespodziewana wyprawa. Podróż na Wielki Kopieniec, który liczy 1328m.

Integracja przede wszystkim/ Dzień 2

Obraz
Zakopane, Zakopane, słońce, góry i górale... Drugi dzień spotkania rozpoczęliśmy od warsztatów integracyjnych, które stanowiły kontynuację wieczorku z poprzedniego dnia. Dzięki wesołym zabawom znaleźliśmy szybko wspólny język i rozwinęliśmy umiejętność pracy w zespole. Wyzwanie przejścia po krzesłach pomogło nam zbudować bezpieczną atmosferę i zaufanie. Żeby wykonać to zadanie, każdy musiał współpracować, wyciągnąć do drugiego bezpieczną dłoń i zaufać. Warsztaty przygotowali i poprowadzili: po stronie polskiej, Filip i Seweryn, po stronie ukraińskiej, Karolina i Weronika. Wspólne działanie i zabawa już na początku spotkania dały nam poczucie siły i zmotywowały do dalszej pracy. Kolejnym punktem była prezentacja przygotowana przez szczecińskie uczennice, Dorotę, Natalię i Nikolę, na temat mody barokowej i postaci Jana III Sobieskiego w sztuce. Dziewczyny w ten sposób przybliżyły pozostałym uczestnikom charakterystyczne cechy fryzur i strojów, a także sztuki barokowej. Te inform...

Podróż i nowe znajomości/ Dzień 1

Obraz
Jedzie pociąg z daleka... 10 września o godz. 4.00 nad ranem na Dworcu Szczecin Główny rozpoczęliśmy naszą przygodę. Celem podróży była Majerczykówka, w pobliżu Zakopanego. To właśnie tam mieliśmy wspólnie ze lwowiakami ruszyć w poszukiwaniu śladów Jana III Sobieskiego. Już w pociągu grupa polska, jak i ukraińska, bardzo cieszyła się na myśl o wspólnym spotkaniu, do którego przygotowania trwały od kilku tygodni. W trakcie podróży, która trwała ponad 8 godzin, zastanawialiśmy się, jacy będą nasi rówieśnicy zza wschodniej granicy. Do ostatniej chwili pracowaliśmy nad koncepcją warsztatów, które mieliśmy poprowadzić. Stacją pośrednią był Kraków. Tam zakupiliśmy jeszcze brakujące materiały pasmanteryjne, papiernicze, kosmetyczne i nie przepuściliśmy okazji, by wyskoczyć choć na chwilę pod Adasia, a później już ruszyliśmy do autokaru, który bezpiecznie dowiózł nas do OW Halina w Majerczykówce. Kiedy my podążaliśmy do celu podróży, nasi lwowiacy przekraczali granic...