Podróż i nowe znajomości/ Dzień 1
Jedzie pociąg z daleka...
10 września o godz. 4.00 nad ranem na Dworcu Szczecin Główny rozpoczęliśmy naszą przygodę. Celem podróży była Majerczykówka, w pobliżu Zakopanego. To właśnie tam mieliśmy wspólnie ze lwowiakami ruszyć w poszukiwaniu śladów Jana III Sobieskiego. Już w pociągu grupa polska, jak i ukraińska, bardzo cieszyła się na myśl o wspólnym spotkaniu, do którego przygotowania trwały od kilku tygodni.
W trakcie podróży, która trwała ponad 8 godzin, zastanawialiśmy się, jacy będą nasi rówieśnicy zza wschodniej granicy. Do ostatniej chwili pracowaliśmy nad koncepcją warsztatów, które mieliśmy poprowadzić. Stacją pośrednią był Kraków. Tam zakupiliśmy jeszcze brakujące materiały pasmanteryjne, papiernicze, kosmetyczne i nie przepuściliśmy okazji, by wyskoczyć choć na chwilę pod Adasia, a później już ruszyliśmy do autokaru, który bezpiecznie dowiózł nas do OW Halina w Majerczykówce.
Kiedy my podążaliśmy do celu podróży, nasi lwowiacy przekraczali granicę w pociągu relacji Lwów - Przemyśl, by później przesiąść się do pociągu do Krakowa. Po dotarciu do ośrodka, obiadokolacji i zakwaterowaniu rozpoczęliśmy wieczorek integracyjny. Ale już po powitaniu przełamaliśmy pierwsze lody i zaczęliśmy ze sobą rozmawiać jak starzy znajomi. Zmęczenie i długa podróż nie były w stanie zaburzyć przyjaznej atmosfery, uśmiechów i życzliwości, a świadomość rozpoczynającej się właśnie wspólnej przygody dodawała nam pewności i odwagi w otwieraniu się na siebie.
Kamila Sosnowska, l.15 / Lwów
Ula Majewska, l. 16 / Szczecin

Komentarze
Prześlij komentarz