Sesja sesja i jeszcze raz sesja/ Dzień 6
W sobotę skupiliśmy się głównie na warsztatach i na tym, żeby wszystko wyszło jak najlepiej. Podzieliliśmy się głównie na trzy grupy: pierwsza była od fryzur, druga od make up'u i trzecia od strojów. Wiedząc że to ostatni dzień każdy miał coś do roboty, stroje wyszły doskonale.
Po pracy nadszedł czas na odpoczynek, wybraliśmy się do muzeum, o tematyce tatrzańskiej. Zobaczyliśmy wiele świetnych eksponatów, poznaliśmy bliżej jak żyli górale i z jakimi zwierzętami mieli do czynienia.
Następnie pani Maciaszczyk dała nam trochę wolnego, ten czas spędziliśmy na zwiedzaniu sklepów i kupowaniu pamiątek, dostaliśmy półtora godziny. Więc jak zawsze każdy musiał się spieszyć na autokar. Kiedy wróciliśmy do ośrodka zaczęliśmy się szykować do sesji. Wykonaliśmy ją doskonale, nasze stroje świetnie pasowały do krajobrazu jaki mieliśmy w plenerze.
Ten dzień zakończyliśmy kolacją z grilla i słuchaniem piosenek górali którzy dla nas grali tego wieczoru.
Po pracy nadszedł czas na odpoczynek, wybraliśmy się do muzeum, o tematyce tatrzańskiej. Zobaczyliśmy wiele świetnych eksponatów, poznaliśmy bliżej jak żyli górale i z jakimi zwierzętami mieli do czynienia.
Następnie pani Maciaszczyk dała nam trochę wolnego, ten czas spędziliśmy na zwiedzaniu sklepów i kupowaniu pamiątek, dostaliśmy półtora godziny. Więc jak zawsze każdy musiał się spieszyć na autokar. Kiedy wróciliśmy do ośrodka zaczęliśmy się szykować do sesji. Wykonaliśmy ją doskonale, nasze stroje świetnie pasowały do krajobrazu jaki mieliśmy w plenerze.
Komentarze
Prześlij komentarz