Ze Szczecina a weszli szybko/ Dzień 3

Trzeciego dnia przyszedł czas na wyjście w góry. Wstaliśmy bardzo wcześnie , zjedliśmy szybkie śniadanie i wsiedliśmy do autokaru. Zmierzaliśmy na Nosal. Droga nie należała do najłatwiejszych, ale nawet najmłodsi dali rade ;) Podróż wypełniona była żartami i śmiechem. W trakcie przerw przewodniczka opowiadała ciekawostki historyczne oraz podawała nasze obecne położenie. Ten dzień był bardzo gorący więc już po krótkim czasie zabrakło nam wody. Na szczęście po drodze były strumyki w których mogliśmy zaczerpnąć sobie wody. Na samym szczycie widoki były oszałamiające. Zrobiliśmy sobie zdjęcia i zaczęliśmy schodzić . Kiedy wyczerpani i spoceni mieliśmy  nadzieje ,ze to już koniec naszej przygody, ale czekała na nas kolejna niespodziewana wyprawa. Podróż na Wielki Kopieniec, który liczy 1328m.
















Komentarze