Happening,gra miejska,opera/Dzień 7
Dzisiejszy dzień zapowiadał się ciekawie, na początku mieliśmy przygotować jedzenie na happening, który miał się odbywać koło ratusza na starym rynku. Największą atrakcją było rozłożenie wielkiego namiotu tureckiego, który przygotowaliśmy na zajęciach artystycznych.

W namiocie znajdowały się listy króla Jana Sobieskiego 3 do jego ukochanej Marysieńki. Następnie zjedliśmy smaczny obiad w polskiej restauracji. Po obiedzie podzieliliśmy się na grupy Polsko-Ukraińskie aby wziąć udział w grze miejskiej. Gra bardzo mi się podobała, ale wymagała dobrej kondycji fizycznej. Około godziny 16, rozeszliśmy się do pokojów by przygotować się na wyjście do opery.
Przed głównym wejściem do opery zrobiliśmy sobie kilka pamiątkowych zdjęć, wtedy zauważyłam że każdy był bardzo elegancko ubrany. Mieliśmy bardzo fajne miejsca w operze, na samej górze. Opera była zachwycają i wywarła na mnie ogromne wrażenie.
Po operze przyszedł czas na pożegnanie się z naszymi ukraińskim znajomymi. Przy pożegnaniu uroniłam kilka łez. Dzień zakończyliśmy wieczorną kolacją.


W namiocie znajdowały się listy króla Jana Sobieskiego 3 do jego ukochanej Marysieńki. Następnie zjedliśmy smaczny obiad w polskiej restauracji. Po obiedzie podzieliliśmy się na grupy Polsko-Ukraińskie aby wziąć udział w grze miejskiej. Gra bardzo mi się podobała, ale wymagała dobrej kondycji fizycznej. Około godziny 16, rozeszliśmy się do pokojów by przygotować się na wyjście do opery.
Przed głównym wejściem do opery zrobiliśmy sobie kilka pamiątkowych zdjęć, wtedy zauważyłam że każdy był bardzo elegancko ubrany. Mieliśmy bardzo fajne miejsca w operze, na samej górze. Opera była zachwycają i wywarła na mnie ogromne wrażenie.
Po operze przyszedł czas na pożegnanie się z naszymi ukraińskim znajomymi. Przy pożegnaniu uroniłam kilka łez. Dzień zakończyliśmy wieczorną kolacją.




Komentarze
Prześlij komentarz